Matematyk, Fizyk i Inżynier otrzymali identyczny problem do rozwiązania:
Udowodnić, że wszystkie liczby nieparzyste większe niż dwa są pierwsze.
Rozwiązali:
Matematyk: 3 jest liczba pierwsza, 5 jest pierwsza, 7 tez, 9 już nie -
sprzeczność - twierdzenie jest fałszywe.
Fizyk: 3 jest liczba pierwsza, 5 jest pierwsza, 7 tez, 9 już nie - błąd
przypadkowy eksperymentu, 11 jest pierwsza...
Inżynier: 3 jest liczba pierwsza, 5 jest pierwsza, 7 tez, 9 jest
pierwsza, 11 jest pierwsza...
%
Dano kawałek siatki inżynierowi, fizykowi i matematykowi, i poproszono, żeby za
pomocą tej siatki ogrodzili jak największy kawałek terenu.  Inżynier wytyczył
schludny kwadrat, fizyk - idealne koło, a matematyk byle jak te siatkę
porozstawiał, wszedł do środka i zadeklarował, że jest na zewnątrz...
%
Trzech mężczyzn obserwuje dom. W pewnym momencie do domu wchodzą dwie osoby.
Za pól godziny wychodzą trzy.
Biolog mówi: Rozmnożyli się.
Fizyk: Nie, to błąd pomiaru.
Matematyk: Jak do środka wejdzie jeszcze jedna to dom będzie pusty...
%
Matematyk i fizyk dostali po desce z dwoma wbitymi gwoździami tak, że jeden
jest wbity do końca a drugi trochę wystaje. Poproszono ich by je wyciągnęli.
Fizyk zadumał się, zastosował dzwignie i już pierwszego gwoździa nie ma, z
drugim tez jakoś się wymęczył. Matematyk spojrzawszy na deskę po chwili zadumy
stwierdził:
- hmm... przypadek z gwoździem wbitym do końca jest ciekawszy.  I zajal się tym
przypadkiem... Po dlugich meczarniach udalo mu się wyciagnac gwozdz wbity do
końca, zostal wiec ten niedobity. Patrzy...  mysli...
- hmm... a ten przypadek możemy sprowadzić do rozwiązywanego problemu. I wbił
gwozdz do końca...
%
Zamknięto małpę, fizyka i matematyka w trzech oddzielnych pomieszczeniach z
puszka jedzenia.  Po miesiącu przychodzimy zobaczyć jak sobie poradzili.
Zaglądamy do małpy - ściany poobijane, puszka zmaltretowana, rozwalona i
wyjedzona - małpa wesoło się szczerzy ... Zaglądamy do fizyka - ściany zapisane
wzorami, wykresami, jakimiś trajektoriami itp... na cianie jeden ślad po
uderzeniu, a puszka precyzyjnie otwarta - fizyk się szczerzy. Zaglądamy do
matematyka... Puszka nietknięta a przed puszka martwy matematyk. Na ścianie
tylko jeden napis - Dany mamy walec...
%
Al Capone (czy jakąś inna bestyjka) porwał fizyka, inżyniera i chemika.
Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedziele są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia - i
on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa, macie 24
godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na
stół plany ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę
elektryczna; chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego,
niewykrywalnego dopingu; a fizyk...
.wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem
harmonicznym...
%
Matematyk i fizyk w jednym pokoju, na stole stoi wiadro z woda, w pokoju
wybucha pożar. Co robi fizyk?
Łapie za wiadro i gasi. Co robi matematyk? Łapie za wiadro i gasi.
Matematyk i fizyk w jednym pokoju, pod stołem stoi wiadro z woda, w pokoju
wybucha pożar. Co robi fizyk?
Łapie za wiadro i gasi. Co robi matematyk? Ponieważ w poprzedniej
sytuacji mieliśmy już rozwiązanie
wiec przenosi wiadro spod stołu na stół i łapie za wiadro i gasi.
Matematyk i fizyk w jednym pokoju, nie ma wiadra z woda, w pokoju wybucha
pożar. Co robi fizyk?
Ucieka. Co robi matematyk? Mowi:"przypuśćmy dla dowodu, że w pokoju
istnieje wiadro z woda..."
%
Profesorowi przeciekał kran, więc wezwał hydraulika. Hydraulik przez 10 minut
podłubał przy kranie i policzył 100 zł. Profesor się strasznie zdenerwował, że
on, osoba wykształcona, zarabia grosze, a hydraulik za chwilę roboty policzył
sobie spore pieniądze. Hydraulik na to:
- Wie pan co... U nas w spółdzielni szukają teraz pracowników. Zgłosi się pan i
będzie pan pracował jako hydraulik. Tylko niech pan nie mówi, że pan jest
profesor. Najlepiej będzie, jeśli pan powie że pan skończył 7 klas podstawówki.
Profesor tak właśnie zrobił i pracował przez jakiś czas, ale przyszło
zarządzenie kierownictwa, że wszyscy pracownicy mają mieć skończoną
podstawówkę. Więc profesor, chcąc nie chcąc, musiał iść na kurs razem z
kolegami z pracy, żeby się nie wydał kłamstwo. 
Na pierwszych zajęciach nauczyciel wziął profesora do tablicy każe policzyć
pole koła. Profesor wypisał bardzo zgrabną całkę, ale wynik mu wyszedł ujemny.
Myśli, myśli, i nagle słyszy szept z pierwszej ławki:
- Zmień granice całkowania...
%
- Czy przez każde trzy, dowolnie położone w przestrzeni punkty
można poprowadzić prosta?
- TAK - ale jest jeden warunek! Prosta musi być odpowiednio gruba...
%
